Kochał piękno, potrafił dostrzec je w ludziach i otaczającym świecie. Cenił szczerość i wrażliwość. Uczył kolejne pokolenia młodych ludzi, jak cieszyć się życiem i nieograniczonym światem. Robił to z właściwym dla siebie wdziękiem i poczuciem humoru, chętnie dzieląc się doświadczeniem i wiedzą.
Panie Marku! Zawsze pozostanie Pan w naszej pamięci uśmiechnięty i pogodny.
Żegnaj kolego, przyjacielu, zaznaj spokoju na niebieskich połoninach, a anioły bieszczadzkie niech otulą Cię swoimi skrzydłami…. Bo przecież jak często nuciłeś:
„Anioły są takie ciche.
Zwłaszcza te w Bieszczadach.
Gdy spotkasz takiego w górach.
Wiele z nim nie pogadasz;
Najwyżej na ucho ci powie,
Gdy będzie w dobrym humorze,
Że skrzydła nosi w plecaku,
Nawet przy dobrej pogodzie.”
Dyrekcja, Grono Pedagogiczne i pracownicy obsługi Szkoły Podstawowej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Siedliskach